/

Nadzieja – między oczywistym a niemożliwym

Każda poważna choroba znacząco zaburza poczucie kontroli i przekonanie o własnej skuteczności. Wydarza się coś, na co nie mamy wpływu. Początek choroby ma także ogromny wpływ na optymizm i nadzieję. Gdy jednym z objawów okazuje się afazja, poczucie zagubienia i wyobcowania jest szczególnie dotkliwe. Zaburzona komunikacja, brak możliwości wyrażenia swoich myśli, uczuć i potrzeb powodują, że to, co niedawno było oczywiste, staje się niemożliwe.

Barbara L. Fredrickson, światowy ekspert w dziedzinie pozytywnych emocji oraz rozwijania pozytywności, twierdzi, że są dwie podstawowe reakcje na trudne sytuacje w życiu człowieka: rozpacz i nadzieja.

W rozpaczy pomnaża się negatywne emocje. Lęk i niepewność wywołują stres, który z kolei może przerodzić się w beznadziejny smutek. Ten natomiast może budzić uczucie wstydu. Badaczka porównuje ten proces do opadającej spirali, która może pociągnąć człowieka na samo dno.

Inaczej jest z nadzieją, która potrafi rozpalić więcej pozytywności, mimo że ciągle odczuwamy negatywne emocje. Nawet jej najmniejsza iskra może wyzwolić takie emocje jak miłość, wdzięczność czy inspiracja. Nadzieja jest więc tą reakcją będącą w stanie zapoczątkować wznoszącą się spiralę – drogę, dzięki której można podnieść się z nieszczęścia, zyskać siły i powiększyć swoje zasoby.

Pojęcie nadziei obecne w filozofii, teologii i obiegowej mądrości jest rozumiane przez współczesną psychologię jako wielowymiarowa struktura poznawcza, której centralny punkt stanowi przekonanie na temat pomyślnej przyszłości. Zajmiemy się dziś dwoma rodzajami nadziei: nadzieją podstawową i nadzieją na sukces.

Nadzieja podstawowa, zgodnie z teorią Erika Eriksona, to predyspozycja kształtująca się we wczesnym dzieciństwie. To przekonanie, że świat jest uporządkowany i sensowny oraz przychylny ludziom. Przeświadczenie, że świat nam sprzyja, jest podstawą interpretowania zdarzeń w naszym życiu i przewidywania przyszłości. To bardzo cenny zasób pozwalający zachować równowagę psychiczną w obliczu trudności i nieszczęść. A jeśli już ją stracimy w wyniku szczególnie trudnego doświadczenia, nadzieja podstawowa pozwala nam ją relatywnie szybko odzyskać.

Nadzieja na sukces, pojęcie wprowadzone przez Charlesa R. Snydera, jest natomiast oczekiwaniem pozytywnych efektów własnych działań. To oczekiwanie opiera się na przekonaniu o własnej silnej woli oraz posiadaniu wystarczających kompetencji do osiągnięcia celu. Ten rodzaj nadziei jest podstawą wszelkiej aktywności.

Nadzieja podstawowa jest zatem przeświadczeniem na temat świata, nadzieja na sukces zaś przeświadczeniem na temat własnej osoby.

Pracując z osobami z afazją czy też znajdując się w ich otoczeniu, musimy mieć świadomość, jak istotne jest wzbudzanie i podtrzymywanie nadziei. Możemy pomóc osobom z afazją zapoczątkować proces ,,wznoszącej spirali” opisanej przez Fredrickson. Rozbudzaniu nadziei sprzyja wyznaczanie dobrze sprecyzowanych i dostosowanych do możliwości celów. Należy przy tym pamiętać, że cele wyznaczone samodzielnie wzmacniają poczucie skuteczności, które tak często bywa zaburzone w chorobie. Kolejnym działaniem wzmacniającym nadzieję jest celebrowanie sukcesów. Opowiadanie o swoich osiągnięciach, dzielenie się radością pomnaża ją. Jest to tzw. kapitalizacja emocji pozytywnych. Poziom nadziei możemy też podnosić, przebywając z osobami, które mają jej więcej. Bliska osoba czy terapeuta dysponujący wielką nadzieją ma zdolność ,,zarażania nią” chorych na afazję.

Ogromną moc ma też przebywanie z osobami będącymi w podobnej sytuacji. Zarówno tymi, które dysponują większym poziomem nadziei, jak i tymi, które wracają do sprawności po przeżyciu podobnych trudności.

Pamiętajmy, że między tym, co oczywiste, a tym, co niemożliwe, jest ogromne pole nadziei, a jak mówi Krystyna de Walden-Gałuszko: „Są nadzieje duże i małe. Nawet te najmniejsze są wrotami dla takich form pozytywności jak radość, wdzięczność, duma, podziw, inspiracja czy miłość. Te z kolei otwierają nasze umysły i serca, czyniąc nas ludźmi szczęśliwszymi”.

Bibliografia:

Fredrickson, B.L., Pozytywność. Naukowe podejście do emocji, które pomaga zmienić jakość życia, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2011.

Matczak, A., Salata, E. (2010). Nadzieja jako zadanie, Kwartalnik Naukowy Fides et Ratio, 2(2).

Elżbieta Surma
fizjoterapeutka, dyplomowana nauczycielka jogi wg metody B.K.S. Iyengara. Łącząc wiedzę medyczną oraz doświadczenie, zdobyte w pracy z pacjentami, w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku z wieloletnim nauczaniem jogi, stworzyła autorską metodę ,,Joga na krześle”. Metoda ta pozwala praktykować jogę podopiecznym fundacji, w sposób zapewniający im poczucie bezpieczeństwa. Ponieważ Człowiek jest centralnym punktem jej zainteresowań, a ciekawość ważną cechą osobowości ukończyła socjologię stosowaną i antropologię społeczną na Uniwersytecie Warszawskim oraz psychologię pozytywną na Uniwersytecie SWPS w Sopocie.