/

Planeta Afazja

Dla większości ludzi logopeda to logopeda. Te wszystkie przedrostki „surdo-”, „neuro-”, „wczesna interwencja” to tylko jakieś kosmicznie brzmiące dodatki, które mają wskazywać na poziom złożoności jego pracy albo po prostu brzmieć mądrze. Tak myśli większość osób spoza branży logopedycznej, z którymi miałam kontakt.

„Logopeda to taka pani, co ma lustro, pokazuje jakieś obrazki, robi dziwne miny i macha językiem… Ach, no i chodzą do niej dzieci, te co «safa» i «jowej» mówią” – to tylko jedna z wielu typowych odpowiedzi na pytanie, czym zajmuje się osoba wykonująca ten zawód. Co gorsza, większość rodzin dorosłych pacjentów wymagających pomocy logopedy podobnie myśli o tym, co się będzie odbywać na zajęciach u takiego specjalisty. Tak naprawdę jednak trudno jest porównywać te dwie strefy – praca z dzieckiem vs praca z dorosłym, bo to jest jakby zupełnie inna planeta.

Doświadczenia jako baza do terapii

U dorosłych w terapii chodzi o odbudowywanie. W pracy logopedycznej z osobą dorosłą opieramy się na doświadczeniach, na tym, co ta osoba lubi, czym się interesuje, więc tutaj jest duże pole do popisu dla terapeuty. Jako terapeuci wchodzimy w bardzo wrażliwą relację, bo są to osoby, które mają dużo doświadczeń, przeżyły coś, mają swoje zainteresowania i nagle poprzez chorobę ich świat się zupełnie zmienia. Tutaj właśnie jest ta rola logopedy nie tylko jako kogoś, kto odbudowuje ten system, posługuje się narzędziami, technikami terapeutycznymi, ale i pokazuje, że świat mówiony może być dostępny dla chorego z afazją. Terapeuta pokazuje możliwości, zachęca, motywuje. Na jego barkach spoczywa ogromna odpowiedzialność za sukces podopiecznego.

Zmotywować, czyli zachęcić do sukcesu

Gdy pacjent jest zmotywowany, odzyskuje po kolei drabinkę mowy i widać, jak go to cieszy. To niesamowita satysfakcja. Chodzi bowiem o to, aby zachęcić do komunikacji, porozumiewania się, wykorzystując wiedzę teoretyczną, lecz opierając się na indywidualnych doświadczeniach pacjenta. Każda osoba jest bowiem zupełnie inna i nie wystarczy jedynie dopasować jej do odpowiedniej nazwy w książce i działać wedle określonego schematu.

Pochylić się nad każdą afazją z osobna

W budowaniu planu terapii trzeba do każdego pacjenta podejść bardzo indywidualnie i z dużą otwartością oraz wrażliwością. W ten sposób nawiązuje się silna relacja między terapeutą a pacjentem, bo pracujemy razem dla tej konkretnej osoby z afazją, z nią, a plan terapii jest bardzo ściśle dopasowany do jej stylu życia, do upodobań. I chodzi w nim o rozbudowywanie komunikacji i codzienną wymianę zdań z osobami bliskimi w domu.

Magdalena Kokot
Neurologopeda, psycholog, tyflopedagog, absolwentka Logopedii ze specjalnością neurologopedia na Uniwersytecie Gdańskim, psychologię ukończyła na Uniwersytecie SWPS. Od 2012 roku neurologopeda w Szpitalu św. Wincentego a Paulo części Szpitali Pomorskich w Gdyni.